Jak zwiększyć liczbę zaszczepionych w firmie?

Nie jest łatwo wpływać na decyzje pracowników, gdy dotykają one tematów politycznych, zdrowotnych, religijnych czyli powszechnie uważanych za takie które dzielą opinię publiczną. Gdy w grę wchodzi autonomiczność, wolność sprawa staje się jeszcze trudniejsza.

Takim tematem niestety stały się szczepienia. W interesie pracodawcy zdecydowanie jest zaszczepienie się jak największej liczby pracowników, nie tylko by mogli wyjechać na urlop – odpocząć 😉, ale także by integralność firmy, flow procesów mógł być zachowany bez zakłóceń i np. bez interwencji sanitarnej. Zbiorowa kwarantanna, obawy przed kolejną i kolejną falą, to nie są prognozy, które chce się uwzględniać w strategii.

Na dzień 15.07.2021 zaszczepionych zostało 42% Polaków. W grupie seniorów, jest to 60% widać tym samym, że % zawyża grupa, która nie pracuje. Można się więc spodziewać, że % wśród osób pracujących jest niższy niż 42%.

Co robią pracodawcy ?

Z wiadomości podanych przez money.pl wynika, że wiele firm zatrudniających tysiące pracowników, nie ma deklaracji aby chociaż połowa wykonała szczepienia i była nimi zainteresowana. Jednocześnie zamiast zapalić światło w pomieszczeniu, które jest ciemne i dowiedzieć się ilu pracowników o jakich poglądach mamy i z jakiego powodu, firmy decydują się na doświetlanie różnych części pomieszczeni w nadziei, że małym kosztem uda się złapać grupę niezaszczepionych i będzie po temacie.

Są firmy, które przekazują:
  • 500 zł bonus – dla osób zaszczepionych
  • Dodatkowe dni wolne

LUB wymagają

  • Wykonanie co tydzień testu na własny koszt

Pomysły fajne (lub nie) nie stanowią części strategii komunikacji lub wellbeing, są najczęściej wyrwaną ad hock akcją i niczym chlebek rzucony w przestrzeń złapany przez niektóre pelikany.

Warto skorzystać z dobrej komunikacji  wspierającej zmiany behawioralne!

Jak wynika z badań przeprowadzonych prze Rescue Agency, a także z naszego wieloletniego doświadczenia, bez dobrej weryfikacji motywacji pracowników i zrozumienia ich punktu widzenia nie da się pozytywnie wpłynąć na ich postawy. Jak wpłynąć o tym za chwilę, najpierw przypatrz się podziałowi społeczeństwa.

Wśród amerykańskiego społeczeństwa zostały zidentyfikowane 3 grupy/

  • Grupa zaszczepionych – stanowi od 30-50% – są to osoby, podobne do autorki, czyli uważają że szczepienie jest dobrą alternatywą dla niepewności. Zamiast mieć wątpliwości czy zarażę siebie czy moich bliskich, cała nasza rodzina się zaszczepiła, żyjemy w spokoju, a sam moment przyjęcia szczepionki był wręcz wzruszający.
  • Grupa „mam czas i/lub wątpliwości” – stanowi około 30 -40 % społeczeństwa – są to ludzie młodzi najczęściej, którzy ogólnie mają czas i im się nie śpieszy. Uważają, że im Covid-19 nie zagraża, do dziadków nie jeżdżą, z rodzicami mają kosę lub daleko. Rodzice się zaszczepili, dziadkowie się zaszczepili im nadal nic nie grozi. Nie lubią się umawiać na terminy, nie wiedzą czy im coś nie wyskoczy.W tej grupie znajdują się też osoby, które mają wątpliwości np. czy można się zaszczepić będąc w ciąży, starając się o dziecko. Sami nie sprawdzą, nie są tak skonstruowani żeby szukać informacji. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku tzn. i ze szczepionką i z informacją: pracodawcy, ministerstwo, POZ muszą się niestety pofatygować do nich.
  • Grupa to antyszczepionkowcy – szacuje się, że stanowią ok 10% – grupa trudna do ruszenia. Nawet jak ktoś bliski umrze, to i tak nie na Covid -19 umarł tylko na szpital, a jeżeli do szpitala nie dojechał to na grypę, zapalenie płuc. Szczepionki nie przyjmą, chyba, że sami się znajdą w szpitalu, wówczas gdy jest już za późno i najczęściej muszą swoje odchorować, poprzez Social Media informują, „że najgorszą decyzją w ich życiu było niezaszczepienie się”.

Co można zrobić?

A no można. Po pierwsze grupą, którą należy w tym przypadku zająć jest tylko grupa nr 2. Grupa nr 3 nie ma sensu. Stanowi zresztą mniejszość, szkoda energii.

  1. Warto się dowiedzieć statystycznie, kto jest zaszczepiony a kto nie i zacząć szacować liczebnie grupy. ( pytanie dzielimy czy jesteś zaszczepiony ? Tak NIE (zajm
    ujesz się grupą NIE)
  2. Budowanie narracji. Do odpowiedzi NIE dobudowujemy pytania, dotyczące przekonań. Nie zaszczepiłam się z obawy o: z powodu:
  3. Tam gdzie padają stwierdzenia: z braku czasu, nie jestem pewna czy, wciąż mam wątpliwości – to jest grupa nad którą pracujesz i do której kierujesz pozytywny przekaz

Na grupę II działają:

  1. Kolega / koleżanka zaszczepiona ( ich historia, motywacja, troska o siebie i o innych). Human story opowiedziana z serca, autentyczna. Najlepiej pokazująca, że to możę dotyczyć tych osób nawet jeżeli statystyka jest po ich stronie i mają mniejsze szanse na poważne zachorowanie.
  2. Ekspert odpowiadający na pytania np. rozmowa bezpośrednia z lekarzem, z matką, która zaszła w ciążę , rozwiewająca wątpliwości ( Komunikacja jest kluczem i bardzo chętnie jako Smile2Heal.pl pomożemy ją stworzyć)
  3. Informacja o konkretnej szczepionce, która będzie używana do szczepienia.  To jest dla wielu osób bardzo istotne.
  4. Komunikacja pokazująca przyszłość firmy, strategię opartą o ambitne cele, jednocześnie minimalizowanie ryzyka zbiorowej kwarantanny
  5. Przyniesienie szczepionki pod nos dosłownie. Takie rozwiązania jak bonus, loteria, dni wolne to jest zdecydowanie dobry kierunek.

Ciekawostka!

Jeżeli grupa zaszczepionych jest większa, niż obie grupy niezaszczepionych czyli stanowi ponad 60%, to prędzej czy później większość wpłynie na postawy mniejszości, i będzie z aprobatą przyjmowała wszelkie działania wspierające, aby więcej osób się zaszczepiło. W modelach NetLogo widać, że pod wpływem większości ludzie zmieniają swoje nastawienie. Jeżeli grupa zaszczepionych stanowi mniejszość, metody „kija” będą powodowały napięcie a cel nie będzie osiągnięty.

 

Powodzenia i jeżeli potrzebujesz wsparcia w budowaniu komunikacji do pracowników, możesz się do nas zgłosić. Pomożemy!

 

 

 

Komentarze